W USA przeprowadzono badania mające na celu poznanie dokładnego składu chemicznego wody pitnej. W połowie badanych próbek odkryto różnego rodzaju leki, w tym środki psychoaktywne np. leki uspokajające.
Naukowcy zwracają uwagę na konieczność dalszych badań, gdyż nieznane są interakcje, w jakie substancje te mogą wchodzić ze środkami dezynfekcyjnymi stosowanymi przy uzdatnianiu wody pitnej - informuje "Environmental Science & Technology".
Badania składu chemicznego wody pitnej prowadzone były przez rok, przez naukowców z Southern Nevada Water Authority (SNWA). W tym czasie analizowano próbki wody pobierane z 19 losowo wybranych punktów zlokalizowanych w USA. Wodę do analiz czerpano ze studni w rejonach wodonośnych (skąd woda trafia do zakładów uzdatniających), jak również z zakładów uzdatniania wody (próbki po przejściu procesu uzdatniania) oraz z kranów prywatnych domów.
Naukowcy wytypowali 51 związków chemicznych - w tym 20 leków oraz 25 substancji o charakterze egzogennych związków hamujących działanie hormonalnych układów wydzielania wewnętrznego, których śladów szukano w badanych próbkach wody.
Dotychczasowy rekord najodleglejszej wody należał do galaktyki położonej w odległości 7 miliardów lat świetlnych od Ziemi. Najnowsze obserwacje kosmosu pozwoliły poprawić ten rekord o połowę. Najdalsza znana woda znajduje się aż 11 miliardów lat świetlnych od nas.
Do badań użyto 100-metrowego radioteleskopu w Effelsbergu w Niemczech oraz sieci radioteleskopów VLA w Stanach Zjednoczonych. Obserwowano galaktykę MG J0414+0534, w środku której znajduje się kwazar z supermasywną czarną dziurą w centrum. W obszarze niedaleko centrum znaleziono oznaki występowania wody. Zaobserwowano masery wodne (maser to radiowy odpowiednik lasera).
Woda równa się życie. W tym stwierdzeniu jest tylko część prawdy. Życie, jakie znamy, potrzebuje wody, ale obecność wody wcale nie musi oznaczać życia. Obecność wody na jakimś globie znaczy tylko tyle, że może tam być życie. Nieobecność, że życia, jakie znamy, być tam nie może. Oczywiście pozostaje nierozwiązana kwestia istnienia życia, zaprojektowanego według innego planu niż ten, według którego my sami jesteśmy skonstruowani. Ale to zupełnie inna sprawa.
Wszędzie jej pełno
Woda może w kosmosie występować – tak jak na Ziemi – w trzech postaciach. Gazowej, ciekłej i stałej. I właściwie we wszystkich trzech wszędzie jej pełno. Cząsteczki pary wodnej badacze odnajdują w atmosferach przynajmniej trzech planet Układu Słonecznego. Także w przestrzeni międzygwiezdnej. Woda w stanie ciekłym występuje na pewno na Ziemi. Czasami na Marsie, najprawdopodobniej na księżycach Jowisza, ale także – jak wykazały ostatnie badania – na księżycach Saturna. A przynajmniej na jednym z nich, na Enceladusie. Gdy trzy lata temu amerykańska sonda kosmiczna Cassini – Huygens przelatywała blisko tego księżyca, zrobiła serię zdjęć, które wprawiły naukowców w NASA w pewne zakłopotanie. Bo oto na zdjęciach wysokiej rozdzielczości badacze zauważyli… buchające na wysokość kilku kilometrów gejzery. Gdyb