Grubość przecinanych płyt może sięgać nawet 20 centymetrów, a dokładność cięcia wynosi jedną dziesiątą milimetra. Podczas obróbki nawet najtwardszych materiałów temperatura nie przekracza 40 stopni Celsjusza. Dzięki temu nie zmienia się struktura ciętego metalu, a tuż po wycięciu choćby najbardziej skomplikowanego przedmiotu, można od razu wziąć go do ręki - wyjaśnia Jarosław August, współwłaściciel firmy.
Choć zakład jest położony przy ulicy Tartacznej, w tak zwanej przemysłowej dzielnicy Radomia, to w rzeczywistości laser wodny mógłby pracować tuż przy ulicy Żeromskiego. Hałas w czasie pracy jest minimalny, a całością procesu steruje komputer. Do cięcia najtwardszych materiałów oprócz wody używa się również bardzo drobnego piasku, przywożonego z plaż Indii i Australii. Laserem wodnym można obrabiać niemal wszystko: metal, szkło, tworzywa sztuczne, ceramikę, gumę, papier, drewnianą sklejkę. Niestety urządzenie mimo wielu zalet ma jedną wadę - nie jest tanie. Obecnie jego cena wynosi ponad 700 tysięcy złotych.
oznańscy radni zatwierdzili wprowadzenie opłat za odprowadzanie ścieków opadowych i roztopowych. „Podatek od deszczu” wejdzie w życie 1 lipca.
Dodatkowe opłaty budziły wątpliwości wielu radnych.
- Dlaczego inne miasta nie wprowadzają takiej opłaty? – pytał radny PiS, Michał Grześ. – Czy nie można wprowadzić rozwiązania, która nie obarcza mieszkańców? Dlaczego zawsze sięgamy do kieszeni podatników?
- Wszystkie pieniądze, które wydajemy należą od mieszkańców. Od nas po prostu zależy, na co je wydamy – odpowiadał prezydent Poznania Ryszard Grobelny. – Podstawą wprowadzenia tej opłaty nie jest potrzeba ekonomiczna, ale ekologiczna. W Polsce w ogóle źle się gospodaruje wodami opadowymi i nawet powinniśmy się cieszyć, że to Poznań będzie jednym z pierwszych miast, które o to zadba – przekonywał Grobelny.
Uchwała została przegłosowana jednogłośnie, ale jednocześnie radni zatwierdzili proponowane przez Komisję Budżetu i Finansów dopłaty dla taryf, które mają obowiązywać do 31 grudnia 2010 r. Na ich podstawie mieszkańcy i firmy, które odprowadzają deszczówkę do ścieków, będą płacić 1 gr za metr kwadratowy dachu.
Oto szczegółwy taryfiaktor uwzględniający dopłaty:
1 gr za 1 m kw. :
Grupa II: powierzchnie dróg wewnętrznych i parkingów w obrębie osiedli mieszkaniowych (bez dopłaty taryfa będzie wynosić 13 gr)
Badacze z kilku ośrodków naukowych w Wielkiej Brytanii zidentyfikowali w wodach angielskich rzek grupę substancji, które blokują męski hormon płciowy - testosteron. Związki te mogą szkodzić zwierzętom, jak również ludziom, obniżając męską płodność, uważają autorzy pracy.
Analizy przeprowadzone na 1000 sztuk ryb z 30 rzek w różnych częściach Anglii wykazały np., że pobudzają one rozwój żeńskich cech u samców. Na razie nie wiadomo dokładnie z jakiego źródła pochodzą. Niektóre z nich są obecne np. w lekach na raka lub w pestycydach stosowanych w rolnictwie.
Wcześniejsze badania wskazywały, że żeńskie hormony płciowe (estrogeny) oraz związki naśladujące ich działanie powodują rozwój żeńskich cech u samców ryb. Czasem prowadzi to do obniżenia ich zdolności rozrodczych, a w niektórych przypadkach -nawet do zmiany płci. Związki te dostają się do rzek ze ścieków płynących z oczyszczalni wody, a ich źródłem są pewne chemikalia przemysłowe oraz pigułki antykoncepcyjne.
Inne prace sugerowały, że zanieczyszczenia te mogą mieć również związek z coraz częstszymi zaburzeniami płodności u mężczyzn, spowodowanymi tzw. zespołem dysgenezji jąder (czyli zaburzeniami w ich rozwoju). Naukowcy zdawali sobie jednak sprawę, że przyczyną tego nie mogą być wyłącznie estrogeny, ale też substancje o działaniu antyandrogennym.
"Nasze badania potwierdziły, że zaburzenia hormonalne u ryb oraz męskie problemy z płodnością mogą być spowodowane przez znacznie większe spektrum chemikaliów niż sądziliśmy do tej pory" - komentuje jeden z autorów pracy prof. Charles Tyler z Uniwersytetu w Exeter.