jakub

Sortuj Data / Tytuł / URL

  1. Zapłacą mniej za wodę, ciepło, odprowadzenie ścieków i odbiór śmieci

    Nic jednak za darmo. Aby tak było, mieszkańcy muszą zgodzić się na ulokowanie w tej okolicy zakładu termicznej utylizacji odpadów komunalnych. To coś znacznie więcej, niż spalarnia śmieci. Działa bowiem bez szkody dla środowiska i produkuje energię (ciepło, prąd) oraz substancje: użyteczne (kompost – rolnictwo, żużle – budownictwo), albo też możliwe do powtórnego przerobu (metale ciężkie) lub dalszej utylizacji (popioły). - Takie obiekty widziałem we Francji. Pracują w centrach miast albo wśród pól. Dlaczego nie miałyby pracować również u nas? – bardziej stwierdza, niż pyta, burmistrz Chrzanowa Ryszard Kosowski. - Widzę kilka możliwych lokalizacji takiego zakładu. Jako pierwsza wręcz narzuca się teren ZG Trzebionka. Jest w pełni uzbrojony i leży nieopodal Elektrowni Siersza – zdradza burmistrz Trzebini Adam Adamczyk. Obaj szefowie gmin wystąpili tak zgodnie na niedawnym spotkaniu z wojewodą małopolskim Jerzym Millerem, zorganizowanym przez dyrektora ZG Trzebionka Jana Pisulę. Przybył na nie także szef spółki Limitless Polska Marek Bukała. I potwierdził, że jego firma wciąż zamierza wybudować pod Chrzanowem Nowe Miasto, a przy tym jest zainteresowana udziałem w budowie obiektu wytwarzającego energię odnawialną, która zasili mające powstać osiedla na 50 tysięcy mieszkańców.
    05-12-2008 to
  2. Mają zostać zlikwidowane powiatowe i gminne fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej

    ak zakłada rządowy projekt nowelizacji prawa ochrony środowiska przyjęty w listopadzie przez rząd. Środki funduszy powiatowych mają przejąć starostowie, a funduszy gminnych – wójtowie, burmistrzowie lub prezydenci miast. Przychody obecnych funduszy z tytułu opłat i kar stanowić mają nadal dochody budżetów gmin i powiatów. Obecnie 20 proc. wpływów z tytułu opłat i kar środowiskowych zasila gminne fundusze, 10 proc. – powiatowe, a reszta – fundusze wojewódzkie i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska. Jednocześnie należności i zobowiązania powiatowych i gminnych funduszy stać się mają odpowiednio należnościami i zobowiązaniami budżetów powiatów albo gmin. Zdaniem Macieja Trzeciaka, wiceministra ochrony środowiska, nie powinno to spowodować przeznaczania pieniędzy z funduszy na cele niezwiązane z ochroną środowiska, bo i tak ekologiczne zadania pochłaniają w gminach więcej pieniędzy, niż wpływa ich do gminnych funduszy.
    05-12-2008 to
  3. Tragiczna jakość wód w rzekach

    Polska, podpisując unijną Ramową Dyrektywę Wodną, przyjęła na siebie bardzo trudne zobowiązania. Czasu pozostało bardzo niewiele: do 2015 r., podobnie jak inne kraje unijne, mamy doprowadzić do „dobrego stanu wód”. Pod tym ogólnikowym sformułowaniem kryją się konkrety, które polskich specjalistów od gospodarki wodnej wpędzają we frustrację. „Dobry stan” oznacza bowiem m.in. zbliżone do naturalnych parametry biologiczne (ilość ryb, roślin, bezkręgowców) i fizyko-chemiczne (zanieczyszczenia, natlenienie). RDW podkreśla, że środowisko naturalne jest pełnoprawnym użytkownikiem wód, co oznacza ochronę życia wodnego, bagien i nieużytków nadrzecznych. Tak jednoznaczne postawienie zadań oznacza, że Polska znalazła się w sytuacji podbramkowej. Nie dosyć, że nasza gospodarka wodna jest postawiona na głowie, to w wielu miejscach kolizja praw natury i człowieka wydaje się nieunikniona. Duch, jaki unosi się nad polskimi wodami, z poszanowaniem przyrody nadal nie ma zbyt wiele wspólnego. Jeśli do 2015 roku nie wypełnimy przyjętych zobowiązań, na Polskę mogą spaść gigantyczne kary finansowe.
    05-12-2008 to

Pierwsza / Poprzednia / Następna / Ostatnia / Strona 1 z 1

prizvani.metrologia.mil.pl strojovou.twojepazurki.pl malirstvimi.chincz.pl strucni.agroturystyka-stec.pl tavil.mirsad.cieszyn.pl