Gwałtowny wzrost stężenia dwutlenku węgla w wodach oceanicznych powoduje ich stopniowe zakwaszanie. Skutki tego procesu mogą być katastroficzne dla organizmów żywych.
Spalanie paliw kopalnych, w tym głównie węgla kamiennego i ropy naftowej, spowodowało od początku tzw. epoki industrialnej niemal dwukrotny wzrost stężenia dwutlenku węgla w atmosferze. Znaczna część emitowanego dwutlenku węgla trafia do oceanów. Morza absorbują około 22 mln ton tego związku dziennie, co nie jest bez znaczenia ich dla równowagi chemicznej - powoduje zakwaszanie wody.
Naukowcy szacują, że w ciągu ostatnich stuleci średnia wartość pH oceanu spadła z 8.2 do 8.1. Przewidywany jest dalszy jej spadek - nawet o 0,3 w ciągu najbliższych 50-100 lat.
Premier Włoch Silvio Berlusconi zapowiedział, że na lipcowym szczycie przywódców G8 i G14 na wyspie Maddalena, którego będzie gospodarzem, zaproponuje połączenie Morza Martwego z Morzem Czerwonym.
Przemawiając na konferencji donatorów dla Strefy Gazy w Szarm el-Szejk w Egipcie, szef włoskiego rządu oświadczył, że inwestycja ta byłaby bardzo ważna dla wszystkich państw regionu: Jordanii, Izraela i Palestyny. Dzięki połączeniu obu mórz -argumentował - można by dostarczać do regionu energię, której potrzebuje, a także wodę, by zamienić duże połacie ziemi na tereny uprawne.
Leżący w argentyńskich Andach i spływający do jeziora Argentino górski lodowiec Perito Moreno jest jednym z niewielu na świecie, który w dobie zmian klimatycznych nie kurczy się
Mało tego - zasilany padającym w górach śniegiem wydłuża się codziennie o kilka metrów, rocznie - aż o 700 m. Rosnąc, zamyka jedną z zatok jeziora i podnosi poziom jej wód. Co kilka lat napięcie pomiędzy wodą a lodem sięga punktu krytycznego i czoło lodowca (na zdjęciu) spektakularnie pęka, przyciągając tysiące widzów. W ten sposób Perito Moreno pozbywa się lodu, który narastał od poprzedniego "krachu".