Gwałtowny wzrost stężenia dwutlenku węgla w wodach oceanicznych powoduje ich stopniowe zakwaszanie. Skutki tego procesu mogą być katastroficzne dla organizmów żywych.
Spalanie paliw kopalnych, w tym głównie węgla kamiennego i ropy naftowej, spowodowało od początku tzw. epoki industrialnej niemal dwukrotny wzrost stężenia dwutlenku węgla w atmosferze. Znaczna część emitowanego dwutlenku węgla trafia do oceanów. Morza absorbują około 22 mln ton tego związku dziennie, co nie jest bez znaczenia ich dla równowagi chemicznej - powoduje zakwaszanie wody.
Naukowcy szacują, że w ciągu ostatnich stuleci średnia wartość pH oceanu spadła z 8.2 do 8.1. Przewidywany jest dalszy jej spadek - nawet o 0,3 w ciągu najbliższych 50-100 lat.