Globalne ocieplenie, którego jesteśmy świadkami, nie miało precedensu w dziejach ludzkości – uważa dr Charles Green, oceanograf z nowojorskiego Uniwersytetu Cornell. Kierowany przez niego zespół analizował odwierty lodowe i osady nagromadzone w ciągu 65 mln lat. Swoje poglądy publikuje na łamach „Ecology”.
Jego zdaniem, jeżeli zmiany klimatyczne będą postępowały w strefie Arktyki i północnego Atlantyku, modyfikacje krążenia wód obejmą cały oceaniczny system na Ziemi. To z kolei wpłynie na światowy klimat i biosferę.
W ciągu ostatniego półwiecza topnienie lodów arktycznych powoduje gwałtowny dopływ słodkiej wody do oceanów i malejące ich zasolenie (Atlantyk i Ocean Arktyczny).
Podczas ostatniej powodzi w 2004 r., spowodowanej falą tsunami, większość stolicy kraju - Male - została zalana. Od całkowitej katastrofy miasto ochronił olbrzymi falochron. 69 wysp znalazło się jednak całkowicie pod wodą, a kolejnych trzydzieści zostało zalanych do połowy. Większość z około 1200 wysp archipelagu znajduje się obecnie zaledwie 1,5 metra nad poziomem morza.
Rząd Malediwów szacuje, że zbyt kosztowna jest budowa dla całego kraju takiej bariery ochronnej, jaka ocaliła kilka lat temu stolicę przed całkowity zalaniem przez tsunami. Chce więc przeznaczać corocznie bilion dolarów pozyskanych z turystyki na zakup terenów na stałym lądzie. Mieszkańcy wysp będą starali się znaleźć swój nowy dom prawdopodobnie na Sri Lance lub w Australii.
Zmiany klimatyczne to nie jedyne wyzwanie, z jakim będzie musiał się zmierzyć prezydent Nasheed. Jego kraj znajduje się też w dużym kryzysie spowodowanym wieloletnimi dyktatorskimi rządami poprzedniego prezydenta kraju, Maumoona Abdula Gayooma.
Jednym z najważniejszych atutów tej technologii jest całkowite zniwelowanie przykrych zapachów. Ścieki są bowiem w sposób naturalny przedmuchiwane i napowietrzane. Dzięki temu w okolicy pompowni nie będzie się unosił fetor nieczystości. Cała procedura jest przy tym przyjazna nie tylko ludziom, ale także środowisku.
Przykrych zapachów najbardziej obawiali się sąsiedzi tłoczni ścieków.
- Cieszymy się, że ktoś o nas pomyślał. Będziemy mieszkać w pobliskich blokach Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Dobrze, że pompownia nie będzie nam uprzykrzać życia - mówi Adam Dębała, który w ciągu najbliższych kilku dni wprowadzi się do nowego mieszkania.
Nowa tłocznia ścieków, po oficjalnym uruchomieniu (pod koniec listopada) obsługiwać będzie między innymi bloki Jaworznickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego, wybudowane przy ulicy Chełmońskiego. W sumie będzie w nich ponad 70 mieszkań.