Głęboko pod powierzchnią Oceanu Spokojnego rośnie góra nakrętek od butelek, reklamówek, szczoteczek do zębów, zabawek i milionów innych przedmiotów tworzących tzw. plastikowy wir.
Odkryto go ponad dziesięć lat temu. Jest dwukrotnie większy od Teksasu. Dziś zdaniem wielu ekologów stał się już zbyt duży, żeby można go było zlikwidować.
Mimo to znaleźli się śmiałkowie, którzy utrzymują, że są w stanie zutylizować sześć milionów ton plastiku zgromadzonych wśród wirujących prądów. W przedsięwzięciu użyty zostanie pływający "zakład przetwórczy" – statek zakotwiczony w pobliżu wiru, który będzie przerabiał część plastiku na olej napędowy.
Jeśli eksperyment przyniesie oczekiwany skutek, uczestniczący w nim ekolodzy zamierzają zastosować pomysł na innych wodach zawalonych plastikowymi odpadami.
W rejonie wysypiska panują niestabilne warunki pogodowe. Istnieje zatem obawa, że okręt nie przetrwa wyjątkowo silnych wiatrów okresowo nawiedzających okolicę.
Mamy coraz mniej czasu
Według WWF nie można marnować czasu przed oenzetowską konferencją klimatyczną w Kopenhadze, na której w grudniu tego roku ma być wypracowane nowe porozumienie w sprawie redukcji gazów cieplarnianych, które powodują - jak się uważa - globalne ocieplenie i zmiany klimatu.
Raport WWF skupia wnioski najwybitniejszych klimatologów, którzy przeanalizowali dostępne i najaktualniejsze dane dotyczące ocieplenia się klimatu w Arktyce.
Oprócz zalania ogromnych obszarów, zamieszkanych przez jedną czwartą ludności świata, inne katastrofalne efekty topnienia arktycznych lodów to znaczący wzrost emisji gazów cieplarnianych, uwolnionych z ogromnych pokładów węgla w Arktyce oraz ekstremalne zjawiska pogodowe.
Dramatyczne zmniejszenie pokrywy lodowej w Arktyce wpłynie na cyrkulację mas powietrza i pogodę w Europie i Ameryce Północnej, co z kolei odbije się niekorzystnie na dostępności zasobów wody, rolnictwie i leśnictwie.
Zmiany klimatyczne Arktykę dotknęły wcześniej, niż przypuszczano; m.in. lodowce Skandynawii i Svalbardu, które do tej pory przyrastały lub były stabilne, zaczęły tracić na masie. W 2007 roku powierzchnia topnienia lodów Grenlandii była o 60 proc. większa niż w 1998 roku. Prawie 40 proc. powierzchni morskiego lodu z lat 70. zniknęło do 2007 roku. W ciągu ostatnich 4 lat powierzchnia lodu morskiego Arktyki zmniejszyła się o 1,5 mln km kw. - jest to ubytek równy niemal pięciokrotnej powierzchni Polski.
We wrześniu rusza ogólnopolska kampania "Mamo, Tato, wolę wodę!", która ma przekonać rodziców i placówki edukacyjne do zastępowania w diecie dzieci napojów słodzonych - wodą. Zdaniem organizatorów akcji, taki wybór jest najzdrowszy, bo m.in. obniża ryzyko otyłości oraz próchnicy zębów. Kampania ma objąć 110 tys. przedszkolaków i 165 tys. dzieci w wieku 7-9 lat. Organizatorzy zaplanowali przeprowadzenie cyklu lekcji w 1100 przedszkolach i 1100 szkołach w 40 miastach Polski. Dzieci będą mogły poznać zasady zdrowego odżywiania, dowiedzieć się więcej o właściwościach wody, jej pochodzeniu, zastosowaniach i o tym, jak ją oszczędzać.
Na jej inaugurację, która odbędzie się 5 września o godz. 11.00 w Złotych Tarasach w Warszawie, organizatorzy zapraszają dzieci z rodzicami.
"Prawidłowe żywienie to nie tylko regularne spożywanie w ciągu dnia 4-5 posiłków przez dziecko, ale także właściwy dobór produktów i potraw oraz zabezpieczenie odpowiedniej podaży płynów, w tym wody" - przypomniała dr hab. n. med. Halina Weker z Zakładu Żywienia Instytutu Matki i Dziecka. Woda jest niezbędna do właściwego funkcjonowania organizmu - reguluje temperaturę ciała, ciśnienie tętnicze, usuwa szkodliwe produkty przemiany materii i warunkuje naturalną odporność.