Wbrew powszechnemu przekonaniu nawodnienie organizmu wcale nie oznacza w takiej sytuacji przysporzenia sił, wręcz przeciwnie, picie nieodpowiedniej wody może nas osłabić!
Jak tłumaczy Tadeusz Wojtaszek z programu „Woda dla zdrowia”, przed nadmierną temperaturą otoczenia organizm broni się poprzez intensywne pocenie się. W ten sposób obniża się ciepłota ciała, ale wraz z potem wypływają z naszego organizmu składniki mineralne – przede wszystkim sól, która zawiera dużo sodu. Dlatego w czasie upałów należy pić wody wysokozmineralizowane, które wzmacniają elektrolity w mięśniach i dodają sił.
Ekspert wyjaśnia, że znaczny ubytek sodu i innych składników mineralnych z organizmu rozregulowuje gospodarkę wodno-elektrolitową, która warunkuje sprawność mięśni. W efekcie nadmiernego pocenia stajemy się ociężali i apatyczni, pogarsza się nasze samopoczucie, odczuwamy dolegliwości sercowe i boli nas głowa.
Picie w takiej sytuacji zwykłej wody źródlanej niezawierającej soli mineralnych powoduje szybsze odwodnienie organizmu. Jest w nim coraz mniej sodu, który utrzymuje na odpowiednim poziomie zawartość wody w naszym ciele. Im więcej pijemy, tym szybciej wydalamy z siebie wodę, a wraz z nią dające siłę składniki mineralne. Dochodzi wówczas do zasłabnięć, pojawia się też ryzyko zaburzeń pracy serca.