Kłopoty stwarza przepis prawa wodnego przywołujący nieobowiązujący już artykuł prawa ochrony środowiska. Gdyby on obowiązywał, zakłady mogące znacząco oddziaływać na środowisko po pozwolenia na pobór wód i odprowadzanie ścieków występowałyby do marszałka województwa. Tak bowiem chciał ustawodawca. Ponieważ jednak przepis został uchylony, to odesłanie trafia w próżnię. W takiej sytuacji, czytając literalnie przepisy prawa wodnego, należałoby stosować jego art. 140 ust. 1, czyli uznać, że właściwym organem jest starosta.Po naszym artykule odezwały się firmy, które już się starają o pozwolenia i nie wiedzą, czy nie zmienić urzędu, do którego występują. Wśród nich jest warszawska Mennica. Wystąpiła w styczniu 2008 r. o pozwolenie na odprowadzanie ścieków do starosty, zgodnie z tym, co wynika wprost z przepisów prawa wodnego.