Historia dla http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090910/TORUN01/353097644

Sortuj Data / Tytuł /

  1. Czy to możliwe, że będziemy płacić za deszcz?

    W wielu gminach taki podatek już funkcjonuje. Duże miasta jak Poznań pobierają opłaty za spływającą do miejskiej kanalizacji deszczówkę. Inwentaryzacja na początek W Toruniu na razie urzędnicy zastanawiają się, jaką metodologię przyjąć przy przygotowywaniu systemu. - Jest to dość skomplikowana sprawa - wyjaśnia Ewa Kossa-kowska, dyrektor miejskiego biura ekonomiki i nadzoru właścicielskiego. - Przede wszystkim należy sporządzić inwentaryzację powierzchni, na które pada deszcz. Trzeba określić, jakie tereny są podłączone do kanalizacji i ile tej wody spływa. Bowiem część deszczówki na określonych nawierzchniach spływa do kanalizacji, część wsiąka w ziemię. Problem polega też na tym, że opady mieszają się ze ściekami, dlatego że nie wszędzie występuje osobna kanalizacja deszczowa. Dziś nie wiadomo, jaki system przyjmie Toruń. W gminach, które wprowadziły taką opłatę, obciążeni są nią albo przedsiębiorcy i mieszkańcy, albo tylko firmy. - Wciąż zastanawiamy się, jak zrobić, by opłata była społecznie sprawiedliwa, żeby nie wchodzić w konflikt z ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę - mówi Kossakowska. - Taka opłata jest jednak konieczna, ponieważ koszty związane z utrzymaniem całej infrastruktury kanalizacyjnej są duże i dziś ponosi je wyłącznie gmina. Deszczówka oczyszczona W Toruniu pojawiają się dodatkowe wydatki w związku z budową podoszczyszczalni deszczowych. Mają powstać aż trzy takie obiekty na każdym rurociągu, który odprowadza ścieki z kanalizacji deszczowej do Wisły.
    09-10-2009 to przez sylwia

Pierwsza / Poprzednia / Następna / Ostatnia / Strona 1 z 1

nagrzewnice olejowe docieplanie budynków piotrków porady ślubne urządzenia gastronomiczne prezent dla mamy