<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" ?>

<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
<channel>
    <title>Wszystko wokol wody: raporty</title> 
    <link>http://www.cm.akwatech.com.pl/</link> 
    <description>Ostatnie zakładki należące do Wszystko wokol wody</description>
    <ttl>60</ttl>

    <item>
        <title>Tragiczna jakość wód w rzekach</title>
        <link>http://www.cm.akwatech.com.pl/history/72a835c2fc9be51da9933e7961114686</link>
        <description>Polska, podpisując unijną Ramową Dyrektywę Wodną, przyjęła na siebie bardzo trudne zobowiązania. Czasu pozostało bardzo niewiele: do 2015 r., podobnie jak inne kraje unijne, mamy doprowadzić do „dobrego stanu wód”. Pod tym ogólnikowym sformułowaniem kryją się konkrety, które polskich specjalistów od gospodarki wodnej wpędzają we frustrację. „Dobry stan” oznacza bowiem m.in. zbliżone do naturalnych parametry biologiczne (ilość ryb, roślin, bezkręgowców) i fizyko-chemiczne (zanieczyszczenia, natlenienie). RDW podkreśla, że środowisko naturalne jest pełnoprawnym użytkownikiem wód, co oznacza ochronę życia wodnego, bagien i nieużytków nadrzecznych.

Tak jednoznaczne postawienie zadań oznacza, że Polska znalazła się w sytuacji podbramkowej. Nie dosyć, że nasza gospodarka wodna jest postawiona na głowie, to w wielu miejscach kolizja praw natury i człowieka wydaje się nieunikniona. Duch, jaki unosi się nad polskimi wodami, z poszanowaniem przyrody nadal nie ma zbyt wiele wspólnego. Jeśli do 2015 roku nie wypełnimy przyjętych zobowiązań, na Polskę mogą spaść gigantyczne kary finansowe.</description>
        <dc:creator>jakub</dc:creator>
        <pubDate>Fri, 05 Dec 2008 16:21:47 +0100</pubDate>

            <category>raporty</category>
    
    </item>
    <item>
        <title>Ostatnie dziesięciolecia zapiszą się w dziejach jako okres największych zmian klimatycznych</title>
        <link>http://www.cm.akwatech.com.pl/history/fdc198c91e97ff9ba6c3e6823b62c6b4</link>
        <description>Globalne ocieplenie, którego jesteśmy świadkami, nie miało precedensu w dziejach ludzkości – uważa dr Charles Green, oceanograf z nowojorskiego Uniwersytetu Cornell. Kierowany przez niego zespół analizował odwierty lodowe i osady nagromadzone w ciągu 65 mln lat. Swoje poglądy publikuje na łamach „Ecology”.

Jego zdaniem, jeżeli zmiany klimatyczne będą postępowały w strefie Arktyki i północnego Atlantyku, modyfikacje krążenia wód obejmą cały oceaniczny system na Ziemi. To z kolei wpłynie na światowy klimat i biosferę.

W ciągu ostatniego półwiecza topnienie lodów arktycznych powoduje gwałtowny dopływ słodkiej wody do oceanów i malejące ich zasolenie (Atlantyk i Ocean Arktyczny).</description>
        <dc:creator>pawel</dc:creator>
        <pubDate>Mon, 17 Nov 2008 17:19:53 +0100</pubDate>

            <category>raporty</category>
    
    </item>
    <item>
        <title>Wodociągi Polskie</title>
        <link>http://www.cm.akwatech.com.pl/history/af786e7b567a7a4366163c3f881bdb95</link>
        <description>Izba gospodarcza Wodociągów Polskich zrzeszająca 450 przedsiębiorstw rynku wody i ścieków. Integracja i służba sektorowi branży wodociągowo – kanalizacyjnej w Polsce i Unii Europejskiej. 
Targi WOD - KAN, Szkolenia i Konferencje, Wydawnictwa, Zagadnienia prawne, Zagadnienia ekonomiczne i techniczne</description>
        <dc:creator>krzysiek</dc:creator>
        <pubDate>Fri, 24 Oct 2008 14:21:54 +0200</pubDate>

            <category>raporty</category>
    
    </item>
    <item>
        <title>Pompy w branży wodno-kanalizacyjnej</title>
        <link>http://www.cm.akwatech.com.pl/history/22c3c0ff049199f7d44edc1ef3e614b7</link>
        <description>Dostarczanie wody do celów bytowych lub gospodarczych oraz odprowadzanie ścieków w większości wykonywane jest przez przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne. Realizacja tych procesów jest kosztowna, dlatego zakłady działające w warunkach rynkowych optymalizują sprawność i niezawodność m.in. systemów służących do technicznego ich wykonywania.

Pompy to podstawowe urządzenia infrastruktury przedsiębiorstw wod-kan Bezawaryjne funkcjonowanie tych urządzeń po konkurencyjnych kosztach ma kluczowe znaczenie dla bytu ekonomicznego przedsiębiorstw i komfortu życia klientów.

Ekonomika gospodarcza i troska o standard usług stały się cechami branży wod-kan stosunkowo niedawno. W systemie gospodarki centralnie planowanej priorytetem był wzrost produkcji, a poprawa poziomu usług świadczonych mieszkańcom znajdowała się na dalszym planie. Dominowało „inżynierskie” podejście, bardziej techniczne niż ekonomiczne. Najnowocześniejsze technologie nie były dostępne.

Dlatego w systemach wodno-kanalizacyjnych w Polsce następowały duże straty wody, miało miejsce nadmierne zużycie energii i częste problemy z utrzymaniem ciśnienia.</description>
        <dc:creator>dora</dc:creator>
        <pubDate>Thu, 23 Oct 2008 16:39:29 +0200</pubDate>

            <category>raporty</category>
    
    </item>
    <item>
        <title>Raport: Podatek od deszczu</title>
        <link>http://www.cm.akwatech.com.pl/history/4429b4d6ec54f5c84d03f3d47b45a1b1</link>
        <description>Przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne w wielu rejonach Polski wprowadzają opłaty za odprowadzanie wód opadowych z posesji. Opłaty naliczane mają być od powierzchni dachów oraz parkingów. Z tego powodu „podatek od deszczu” najbardziej uderzy w hipermarkety, obiekty sportowe i użyteczności publicznej.
W opinii wodociągowców nowy system opłat w ogólnym rozrachunku przyniesie korzyści dla właścicieli domów – dotychczas opłaty za korzystanie z kanalizacji ogólnospławnej są uśredniane dla danego terenu. Po wprowadzaniu opłat każdy będzie płacił „za swoje”, podobnie jak się płaci za pobór wody.

Do kanalizacji deszczowej doprowadzany jest w większości polskich miast padający deszcz i śnieg. Woda trafiająca tam jest zanieczyszczona. W wyniku braku rozwiązań kanalizacyjnych, wiele miast po gwałtownych ulewach zamienia się w jeziora. Ponadto w przeważającej ilości miast sieć kanalizacyjna nadal jest ogólnospławną, a więc wraz ze ściekami do oczyszczalni trafia „deszczówka”, której skład znacząco różni się od ścieków komunalnych. Zwiększa to koszty utrzymania oczyszczalni, które muszą „przerabiać” ogromne ilości cieczy. Skoro tak, to przedsiębiorstwa wodociągowe stwierdziły, że podmioty odprowadzające „deszczówkę” muszą w jakimś stopniu partycypować w kosztach utrzymywania i modernizacji kanalizacji</description>
        <dc:creator>tona</dc:creator>
        <pubDate>Thu, 23 Oct 2008 16:29:18 +0200</pubDate>

            <category>raporty</category>
    
    </item>

</channel>
</rss>
